Wszystkie wpisy

Jeszcze jeden o tym


Co noc udzielam Ci schronienia między swymi udami,
I staje się, i staję się,
Twą ojczyzną moje łono.
Co noc karmię Cię śliną,
wilgocią i czynię Cię,
i czynię Cię więźniem
zapachów miłości,
magii…
Co noc staję się,
Twych pragnień uosobieniem
i mogę być wszystkim
niewolnicą świętą ścierką…

I nic, tylko łzy po policzkach…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *