• Wszystkie wpisy

    Jeszcze jeden o tym

    Co noc udzielam Ci schronienia między swymi udami,I staje się, i staję się,Twą ojczyzną moje łono.Co noc karmię Cię śliną,wilgocią i czynię Cię,i czynię Cię więźniemzapachów miłości,magii… Co noc staję się,Twych pragnień uosobieniemi mogę być wszystkimniewolnicą świętą ścierką… I nic, tylko łzy po policzkach…

  • Wszystkie wpisy

    Na szpilkach

    Siedzę jak na szpilkach.Po ostatniej awanturze w domu robię wszystko jak automat.Wstać przed 7, żeby nikogo nie zdenerwować.Usilnie się uczyć, by nie usłyszeć niemiłych słów.Jeść po kątach, by nikt nie widział i się nie czepiał.Ćwiczyć nie dla siebie, a dla uniknięcia kąśliwych uwag.Dziecinne to strasznie, ale tak reaguję na jego złość.I choć on zapomniał już o tym, to ja znowu przez dłuższy czas będę jak zaprogramowany robocik.Programowanie nie jest dla mnie.Nie umiem, nie rozumiem, mimo słuchania po kilka razy jednej lekcji.Zwyczajnie to nie moja bajka.Ale będę na siłę próbowała zrozumieć, bo w tych lekcjach utopiona jest kasa.Mam nadzieję, że wreszcie ktoś się odezwie z pracy i zacznę pracować.Wtedy uzbieram kasę…

  • Wszystkie wpisy

    Polandrock, praca i tęsknota.

    Zasiadłam przed kompem, odpaliłam przeglądarkę, zalogowałam się na bloga i… nie mogę wymyślić nawet tytułu wpisu.Co to oznacza?Ano dobrze jest. Jest normalnie. Jest tak, jak być powinno, przynajmniej jeśli chodzi o samopoczucie.I tak sobie pomyślałam, że chciałabym dać znać, że żyję, że wszystko u mnie ok.Usiłuję się uczyć. ale mi to nie wychodzi. Facet gada do mnie javascriptokodem, którego nie kumam. Już pomijając to, że czuję się totalnie tym zniechęcona i ta „nauka” to droga przez mękę, to zwyczajnie mi się nie chce. Mam lenia.A lenia mam powoodstockowego. Przepraszam, popolandrockowego.Zawsze skubaniec przychodzi na kilka dni po imprezie.I tak siedzi rozgoszczony, a mnie chce się ciągle spać i leżeć, nic nie…

  • CHaDowe życie...,  Depresja,  Wszystkie wpisy

    Zakodowana

    Mmmm, wybornie się rozpadam na kawałki, tylko po to, by skleić się dzień później.Skaczę między dobrze, a źle.Jakiś taki nijaki ten ostatni tydzień.Hop, dobry dzień, uśmiech, szukanie pracy, nauka, kodowanie, gotowanie i sprzątanie, zakupy, trening i dieta.Dzień później brak nadziei na lepsze jutro, brak sił do wstania z łóżka, włóczenie się po domu bez celu i mamtowdupizm z bezsilności.I tak na zmianę od tygodnia.Tylko tygodnia, a ja mam już dosyć.Już wolę długotrwale jeden, albo drugi scenariusz.Dalej mam w głowie myśli, że jestem zdrowa, nic mi nigdy nie było i nie ma sensu się truć lekami, bo nie mam chadu.Nawet przy tej huśtawce mam takie myślenie, jak to określa się –…

  • Uncategorized

    Naiwna i dziecinna

    Schizo, moja schizo Daj mi dziś spokój Daj mi dziś żyć Schizo, moja schizo Zabrałaś mi wszystko Naiwna i dziecinna wciąż chcę być Chcę uwolnić się z twych rąk Schizo, to znowu ty, schizo Chcę cię gdzieś zamknąć Nie chcę cię znać Nie chcę cię znać Naiwna i dziecinna wciąż chciałam być Chciałam taka być A dzisiaj tylko ciebie mam I wiem, że nikt nie będzie wierny mi Jak ty Naiwna i dziecinna wciąż chciałam być Chciałam taka być A dzisiaj tylko ciebie mam I wiem, że nikt nie będzie wierny mi Naiwna i dziecinna i niewinna Zrozum mnie, nie niszcz mnie Ciągle obezwładniasz mnie Śmiejesz się Ze mnie śmiejesz…