CHaDowe życie...,  Depresja,  Wszystkie wpisy,  Zapiski szpitalne

7 X 2017

Nie wiem co ja tu robię.
Dwa dni temu jeszcze umierałam, nie miałam siły do życia, a dzisiaj…
mam wrażenie, że to wszystko jest złym snem i nie dzieje się w rzeczywistości.
Raz mam wrażenie, że jestem chora, opętana przez diabła, a innym razem…
innym razem czuję, że jestem całkowicie zdrowa, a wszystko co dzieje się jest moim wymysłem, kpiną z samej siebie, sposobem, by poużalać się nad sobą i mieć pretekst do nic nie robienia.
Tylko czy zdrowa osoba targa się na swoje życie?
Czy zdrowa osoba się okalecza?
Czy ktoś taki zatraca się bezpowrotnie w myślach o śmierci?

____________________________________________________________________________________________

Po kolacji.
Usiłuję jakoś czytać.
Czytam i gówno rozumiem.
Słowa składają się w zdania a zdania…
A zdania nie przechodzą przez filtr w mózgu.
Zero.
Null.
Nic.

2 komentarze

Pozostaw odpowiedź Mary Margaret Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *