CHaDowe życie...,  Mania,  Wszystkie wpisy

Jest zajebiiiście!

Jest za-je-bi-ście!
Myśli płyną lekko, szybują, żadna nie jest natarczywa, ja jestem lekka, nie przeszkadza mi dokuczający ból pięt, które wysiadły od otyłości, nie przeszkadza mi odchudzanie, ba!
Czekam na ćwiczenia!
I chrzanić, że jest tak dobrze, że aż „za dobrze”.
Jestem tu i teraz, pierwszy raz od dawna, z lekkim debetem na koncie (udało mi się nad sobą zapanować, ha! Tyle wygrać!!).
I mam ochotę na… romans ^_^, ale to sobie zostawię na czasy nieco chudsze, bo teraz wątpię, by ktoś mi się nawinął, wątpię bym była w stanie kogoś „wyrwać” przy tym… kalibrze, że to tak określę.
I mam ochotę balować, balować, bawić się i tańczyć!
Tak, w takich chwilach kocham tańczyć.
Na trzeźwo w kącie w domu, po paru głębszych wyginam się na parkiecie.
W sumie to nawiązuję pewną relację damsko-męską przez internety, ale do tej pory idzie mi to jak krew z nosa.
Tak sobie słucham SMKKPMzO i rozpiera mnie energia, słońce kierujące się ku zachodowi (to takie magiczne… kocham jesienno-zimowe zachody, są takie fotogeniczne) świeci mi prosto w twarz.
Tańczyć, tańczyć, tańczyć!
I śpiewać!
I śmiać się!
A ludzie niech sobie myślą swoje, ja jestem wolna!
Kilka zdjęć do obrobienia, do prywatnego projektu 365, kolejny projekt do rozpoczęcia, strona internetowa do zrobienia, lekarze do odwiedzenia – no problem.
Jest moc, jest siła!
Pokonam przeciwności i nie ważne, że za jakiś czas będę umierała, walić to.
Teraz jest dobrze!
Może to zasługa odwiedzin w Kościele?
Tej krótkiej, szczerej modlitwy przed wystawionym Najświętszym Sakramentem?
Może serio, przesadzam z tymi dołkami?
Może to kwestia tego, że użalanie się nad sobą mam we krwi?
A w sumie to chrzanić to.
Życie w tej chwili jest piękne.
Mam przed oczami taką scenkę: łąka, kwiaty, ciepłe słońce, wysoka trawa i biegnę sobie boso i podstakuję, tańczę i uśmiecham się, promienie słońca łaskoczą moją twarz…
I oddycham głęboko i jestem szczęśliwa.
Cholera, aż mi się przypomniała scena trochę inna…
Nie wiem, z jakiego to jest filmu, ale:

Tak, chodzi konkretnie o ten fragment, tak, jest on zawarty w filmiku z quizem.

Czas zacząć tańczyć.

Ilekroć jej słucham chce mi się płakać, płakać ze szczęścia.

„Czekam na Ciebie w jednym z miejsc,
Których na mapach brak,
Szliśmy razem długo lecz,
Nagle straciłem Twój ślad.

Byle nie zgubić się,
Byle nie przestać,
Idealnie nie dobrani,
Piękny i Bestia.”

I łzy płyną po policzkach.
I wzruszenie ściska gardło.
Ale tym razem to nie smutek.
To przesadna radość!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *